Miasto, gdzie można sikać...
... czyli Berlin. Kilka dni w tym dziwacznym niemiecko-tureckim miescie i juz mi ogladalnosć spadla. Nie martwcie sie, teraz nabije posty. Dzisiaj tylko kilka uwag - K,J,R i T. danke schon za towarzystwo i fajnie spedzony czas. Pewnemu bloggerowi za pokazanie pewnego fajnego miejsca i za pomoc w odnalezieniu hotelu ;)Z tych kilku dni najbardziej spodobala mi sie calkiem przypadkowa wizyta na Kreuzbergu, gdzie kebaby sasiadowaly z hinduskimi knajpami i chinskimi fast-foodami. No i dosć przystojni ci "niemiec... Czytaj dalej »
![]() |
Oceń wpis: |
|
